ZGON
czy nie chcialaby
pani
umrzec z milosci?

zamknac oczy
'juz nic mi wiecej
do szczescia nie trzeba'
spokojnie mruczac
ten jeden moment na zawsze
zatopic w bursztynie..

tylko po co kiedy

na malym ekranie
milosc lepiej wyglada
w romantycznej komedii
niz w ckliwym melodramacie..?


shadowcat 2006-10-07 20:16:24
skomentuj (2)
It's Not A Second...

Zmierzchało już, gdy M schodził z posterunku. Jego ciało wyglądało niczym groteskowy kształt z teatrzyku cieni na tle wieczornego nieba. Ostatnie psy wyprowadzały siłą właścicieli na spacer. Zamykały swoje drzwi dzienne sklepy, a otwierały monopolowe. Ulice pustoszały. Sfatygowany całodniową męczarnią asfalt mógł w końcu odetchnąć. Nieliczne samochody przejeżdżały prawie bezdźwięcznie przez skrzyżowanie, na którym M spędzał każdego dnia pełne dwanaście godzin. Do niedawna był bezrobotny. Nowy, rządowy program znalazł mu jednak zajęcie. Stali we trzech na specjalnym rusztowaniu nad skrzyżowaniem, trzymając w rękach okręgi odpowiedniego koloru i podnosili je w określonych odstępach czasu. On odpowiadał za czerwone światło. Marek – wygadany i pogodny piwosz trzymał zielone. Żółtym zajmował się niemowa. Przynajmniej tak im się wydawało, bo odkąd zaczęli pracę kilka tygodni temu, ani razu się nie odezwał. Po pewnym czasie po prostu przestali go zauważać. Mechanicznie podnosił swoje żółte światło, wpatrzony nieobecnym wzrokiem w jakiś odległy punkt. Był chodzącym synonimem nudy. Marek często powtarzał, że w słowniku powinni dostawić przy tym słowie jego zdjęcie. “Żółty” ani razu nie skomentował tych zaczepek. Teraz jednak M był już po pracy i schodził po wąziutkiej drabince na chodnik. Ten z żółtego jak zwykle został na nadgodziny. Pracoholik! Schodził dopiero po dwóch godzinach, gdy pojawiał się inny “żółty” - z nocnej zmiany. Marek dogonił M niosąc swoje zielone koło.
- Może jakiś browarek wieczorem ?
- Nie, dzięki. Jutro od siódmej mamy tu być, a ostatnio nie śpię za dobrze. Ulica podobno korkuje się dużo bardziej przed długim weekendem.

Nie poszedł jednak do domu. Przechodząc przez park wyszedł zatrzymał się na chwilę i podziwiał noc. Doceniał piękno księżyca, rzucającego na chodnik krótkie cienie plątaniny gałęzi nad jego głową. Podziwiał niebieskawe refleksy światła na kamykach przy ścieżce. Kontury żywopłotu wyciągające gałęzie niczym ramiona, jak gdyby chciały pochwycić każdego, kto śmiałby się tam zapuścić o tej porze. Oglądał wilgotny chodnik, spomiędzy szczelin w którym wyrastały małe kępki trawy. Wciągnął głęboko w płuca zapach wieczoru i uśmiechnął się. “Dla takich chwil warto żyć” - pomyślał kierując się na przystanek.

Ten dzień nie zapowiadał się dobrze. Już na samym początku, gdy wspinał się po drabince, jeden z przerdzewiałych szczebli pękł pod nim. Utrzymał się jedynie na rękach, boleśnie raniąc się w nogę. Pod nosem wymruczał przekleństwo. Bolało jak diabli! Musiał jednak wykonywać swoją pracę. Była bardzo potrzebna, zarówno ludziom jak i jemu. Doskonale pamięta zbieranie butelek po śmietnikach, żeby mieć na bułkę i kabanosy. Mimo bólu stanął na swoim miejscu i zatrzymywał nadjeżdżające samochody według znanego już na pamięć schematu tego skrzyżowania : Ręce w górę. Raz. Dwa. Trzy. Cztery. Pięć. Sześć. Siedem. Osiem. Dziewięć. Ręce w dół. Liczył powoli. Przy ósemce dołączał na moment żółty. Po dziewiątce przychodziła kolej na Marka. Koło południa jednak popełnił mały błąd. Zauważył ją dopiero gdy w myślach doliczył do czterech. Jej srebrny, sportowy kabriolet stał na światłach tuż pod nim. Przez moment wydawało mu się, że złapał jej spojrzenie. Poczuł dziwne mrowienie na plecach, a ręce momentalnie zaczęły mu się pocić. Była piękna! Zakochał się zupełnie zwyczajnie. Bzdurą jest twierdzenie, że jest to skomplikowany i trudny proces. Zakochanie to bardziej chwila niż godzina. Bardziej spojrzenie niż wzrok. Bardziej uśmiech niż śmiech.

Wyglądała mu na niewiele ponad dwadzieścia lat. Szatynka. Z wydatnym biustem (na co zdążył oczywiście zwrócić uwagę) zakrytym jednak szczelnie czarną bluzką. Szczególnie spodobały mu się usta.Pomalowane na jasno-czerwony kolor, kontrastowały z resztą jej ślicznej twarzy. Wyglądały prawie jak wycięte z szablonu. M potrafił docenić ideał gdy miał go przed sobą. A przynajmniej tak mu się wydawało. Odgarnęła dłonią włosy z czoła i chwyciła pewnie za kierownicę. “Ile ona ma w sobie wdzięku” - pomyślał. Z zamyślenia wyrwało go mocne szturchnięcie w bark od “żółtego”. Spóźnił się o dwie sekundy z opuszczeniem swojego światła. Całe szczęście, że nic nie jechało drugą ulicą, bo tam było już zielone. Marek coś do niego mówił, trzymając w górze swój okrąg, jednak w tej chwili równie dobrze mógłby być tak samo niemy jak “żółty”. Nic do niego nie docierało, poza uporczywą myślą, która nie chciała uciec z głowy : “Ona jest piękna! Ona jest piękna! Ona jest ...”. Reszta dnia minęła jak w amoku. Kilka razy pomylił się, jednak nie więcej niż o sekundę. Po pracy szybko zszedł po drabince, zeskakując ostatnie kilka stopni. Zabolało, jednak nie zwrócił na to uwagi. Nie czekając na Marka pobiegł do autobusu. Czuł się dziwnie, chociaż następnego dnia nie mógł się jej doczekać. Tym razem zobaczył ją z daleka. Zatrzymała się jeden samochód dalej, ale wciąż widział ją jak na dłoni. Zaczął liczyć.
Jeden – Sięgneła do torebki i wyjęła gumę do żucia. Złotawe refleksy w jej włosach błyszczały w słońcu.
Dwa – Włożyła drażetkę w usta, delikatnie muskając palcami wargi.
Trzy – Odsunęła rękę od ust.
Cztery – Lewą ręką złapała za kierownicę.
Pięć – Otworzyła szeroko oczy. Chwyciła torebkę i wyciągnęła telefon komórkowy.
Sześć – Oderwała wzrok od telefonu, by spojrzeć na światło. Przez tę jedną sekundę patrzyła prosto na niego. Ugięły się pod nim kolana. Powietrze wydało mu się plastyczną masą, która wyginała się i falowała, jakgdyby starając się go przewrócić.
Siedem – Odebrała. Usta poruszały się, jednak on nic nie słyszał.
Osiem – Zauważył jej uśmiech. W policzkach robią jej się wtedy dołeczki. Zdążył jeszcze pomyśleć, jakie to słodkie.
Dziewięć – Musiała spostrzec żółtego. Przycisnęła słuchawkę do ucha ramieniem i wrzuciła pierwszy bieg. Ruszała powoli, jednak dla niego o wiele zbyt szybko. Widział ją jeszcze chwilę. Próbował wtedy po raz ostatni złapać jej wzrok. Bezskutecznie. Odjechała zbyt szybko. Tego dnia zachował profesjonalizm, obyło się więc bez kompromitujących pomyłek. Cały czas jednak myślał o niej. Jak może mieć na imię. Co lubi. Czym się zajmuje. Do domu biegł jak na skrzydłach, przeskakując po dwie płyty chodnika. Po raz pierwszy od dawna spał dobrze.

Następnego dnia miał więcej szczęścia. Znów stała przy samych światłach i widział ją dużo lepiej. Była czymś wyraźnie zdenerwowana. Nerwowo bębniła palcami w kierownicę. Wargi miała zaciśnięte, a oczy lekko podkrążone. Było mu smutno. Tego dnia w domu wypił kilka piw i poszedł szybko spać. W nocy znów śniły mu się koszmary, jednak nie mógł sobie przypomnieć żadnego z nich. Jedyne co pamiętał, to setki białych gołębi wznoszące się do lotu.

Tego dnia nie pojawiła się wcale. Bał się, że coś się jej stało. Może zachorowała? Pytania dwoiły się i troiły w jego głowie, jednak prawdopodobne odpowiedzi wcale mu się nie podobały. Po pracy zrezygnowany szedł do domu powłócząc nogami. Wieczór, mimo, iż równie piękny, nie zrobił na nim żadnego wrażenia.

Następnego dnia jednak odzyskał nadzieję. Była! Pół godziny później niż zwykle, ale była. Tym razem z głośników w jej samochodzie słyszał muzykę. Kiwała głową do rytmu, jednocześnie wybijając takt na kierownicy. Zauważył, że zawsze starała się ubierać na czarno. Miała czarną torebkę i czarny telefon komórkowy. Stwierdził wtedy, że zna już jej ulubiony kolor. Poczuł się z tym dużo lepiej. Ciepło i przytulnie. Gdy swoje “światło” podniósł Marek, zebrał się na odwagę i pomachał jej. Zauważyła to prawie w ostatniej chwili, jednak uśmiechnęła się do niego i odmachała. Ten dzień nie mógłby być dla M lepszy. Nawiązał kontakt. To bardzo ważne! Następnego ranka nie próżnował. Już o wpół do siódmej kupił kwiaty – bukiet czerwonych róż oczywiście. Nawet znudzony grymas kwiaciarki nie popsuł mu humoru. Czekając, aż ta zawinie bukiet, nerwowo zacierał ręce. Żaden inny kwiat nie nadawałby się lepiej. Oczyma wyobraźni widział piękny kontrast ich czerwieni z bielą jej dłoni. Postanowił, że wrzuci te kwiaty na tylne siedzenie jej samochodu wraz z liścikiem, który układał przez całą noc. Zasnął dopiero nad ranem w stercie zmiętych, porozrzucanych “wersji roboczych” listu. Ostatecznie zdecydował się na prostolinijność. Nie był w końcu poetą, chociaż chciałby być. W kilku słowach opisał, co poczuł, gdy ją zobaczył. Wyznał miłość od pierwszego wejrzenia i prosił o kontakt.

Niebo było bezchmurne, a pogoda wyjątkowo piękna. Jego podniecenie sięgało szczytu. Nie mógł się już doczekać. Sekundy płynęły trochę poza standardowym rytmem dziewięć plus jedenaście. Swoją pracę wykonywał bez zarzutu, jednak nie był na niej skupiony. W końcu zobaczył samochód, na który tyle czekał. Było zielone, więc miał jeszcze chwilę czasu. Odwrócił się, przykucnął i sięgnął po bukiet róż. Jedną ręką podniósł swój czerwony okrąg, w drugiej trzymając tak samo czerwone kwiaty. Jednak to, co zobaczył wcale mu się nie spodobało. Wcale! Tym razem siedziała na siedzeniu pasażera. Kierowcą był dobrze ubrany, przystojny mężczyzna, którego wcześniej nie widział. Jego kremowy garnitur, perfekcyjna fryzura, opalenizna – wszystko to wzbudzało w M zazdrość i złość. Wiedział, że przegrał. Nie pogodził się z tym jeszcze, ale już wiedział. Jeden – uśmiechnęła się do tamtego mężczyzny i pogładziła go po brodzie. M zagryzł wargi.
Dwa – Dalej się uśmiechając pocałowała go w policzek. Strużka krwi popłynęła po brodzie M znikając za kołnierzem.
Trzy – Jak mogła mu to zrobić? Przecież byli dla siebie stworzeni? Stworzeni, stworzeni, stworzeni... Uparte myśli odbijały się jedna od drugiej jak kauczukowe piłeczki. M płakał. Właściwie chlipnął cicho raz albo dwa, bo na okazywanie emocji nie mógł sobie w pracy pozwolić. Był w końcu profesjonalistą. Złamanym profesjonalistą.
Cztery – Żywo gestykulując i wciąż uśmiechając się tym obłudnym uśmiechem, który M teraz przejrzał, zaczęła rozmowę z siedzącym obok niej mężczyzną.
Pięć – M zamknął oczy. Wciąż widział ten uśmiech przed oczami. Sześć – W głowie mu dudniło. Bał się spojrzeć.
Siedem – Nie bez trudu otworzył oczy. Szybko przeniósł wzrok o kilka samochodów dalej.
Osiem – Żółty uśmiechnął się. Tak! Ten drań się uśmiechnął. Musiał wszystko doskonale rozumieć. A wydawał się taki nieobecny. Tylko udawał głupiego! Nudny złośliwiec żółty. Powinni go dopisać jeszcze pod takim hasłem w słowniku. M w przypływie złości upuścił swój okrąg i uderzył żółtego w twarz otwartą dłonią. Wciąż w szoku, zaczął schodzić w dół po drabinie.

Dziewięć nie nadeszło.

Nie myślał wtedy o niczym. Przywykły do działania po M Marek spóźnił się aż o cztery sekundy. M otworzył dłoń i wypuścił kwiaty. Czas zamarł. Kierowca autobusu z przerażeniem patrzył na jadący prosto na niego czarny samochód osobowy. Młoda para na ławce utknęła w połowie pocałunku. Kierowca czarnego samochodu miał zamknięte oczy. Jego usta wykrzywiał dziwaczny grymas zdziwienia zmieszanego z przerażeniem. Małe dziecko zatrzymało się na rowerku nieopodal i patrzyło z otwartą buzią. Młody człowiek idący po pasach wypuścił z rąk notatki. Setki papierów zawisły w powietrzu. Wyglądały jak stado gołębi zrywające się do lotu. Inne dziecko, w parku nieopodal, wyciągało ręce do wiszącej w powietrzu nad nim kolorowej piłki. Bukiet niepotrzebnych już, choć wciąż pięknych róż zawisł nad chodnikiem. M również stał bez ruchu, jednak coś odróżniało go od pozostałych osób. Stał tyłem, chociaż domyślał się, co się działo. Wiedział przecież, jak odpowiedzialna jest jego praca. W tym momencie M był jedyną osobą na skrzyżowaniu, której świat się rozpadł. Nie miał ani dziewczyny do całowania, ani roweru. Nie pisał notatek i nie bawił się piłką. Nie miał już nawet róż. Gdy czas ruszył, tylko on ze wszystkich świadków zdarzenia pozostał na swoim miejscu.

Czarny samochód podskoczył nagle na nierówności drogi i odbił w prawo po czym zatrzymał się stojąc w połowie na chodniku. Z silnika unosił się gęsty dym. Autobus minął go o milimetry. Również ostro hamując stał przez chwilę na skrzyżowaniu. Kierowca przecierał oczy ze zdumienia. Jego serce wciąż jeszcze biło jak oszalałe. Pasażerowie zaskoczeni nagłym hamowaniem powpadali na siebie. Dało się słyszeć przekleństwa i jęki poobijanych.

M westchnął. Może tak naprawde wcale się nie zakochał? Powoli zaczęło do niego docierać, że to jednak nie koniec świata. Tak wielkie, jak mu się zdawało, uczucie bledło i traciło ostrość. Po chwili był już pewien, że mu się tylko wydawało. Pozostawał jeszcze problem niedoszłego wypadku, ale i tu dość szybko znalazł rozwiązanie. Powie, że to wina “żółtego”.

shadowcat 2006-07-06 09:47:53
skomentuj (2)
Uwierzyłbyś?

lubię patrzeć
jak twoje rzęsy
tak już bezwładne
tak już bezbronne
tak już bez ładu

rzucają
na rzeczywistość
senny cień

lubię słuchać
jak twój oddech
tak jeszcze cichy
tak jeszcze spokojny
tak jeszcze ostrożny

splata się
w niepewne
pomruki

gdyby ktoś ci powiedział
że jesteś tylko
kotem
uwierzyłbyś?


shadowcat 2006-05-16 11:57:35
skomentuj (0)
WOMAN

Kobieta

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Kobieta - jeden z dwóch modeli człowieka. Wyróżnia się szczególnymi wypukłościami, częstymi zmianami wyglądu. W wieku rębnym prowokuje stłuczki z drugim modelem - mężczyzną, z którym jest w pełni kompatybilna, dzięki wykorzystaniu addytywnych podzespołów obu modeli. W wyniku zderzenia z mężczyzną zachodzi reakcja subdukcji ujemnej, czego produktem jest dziecko (występujące w dwóch odmianach modelowych). Kobieta jest zbiórem sprzeczności. Często wymaga renowacji w postaci szpachli od Avona bądź innych firm produkujących dodatki specjalne dla tego modelu. Istnieje bardzo kontrowersyjna teoria odpowiadająca na pytanie dlaczego kobieta maluje się i perfumuje - w myśl tej teorii dlatego że jest brzydka i śmierdząca. Kobieta jest obiektem intensywnego pożądania przez mężczyznę. Kobieta zdobyta przez mężczyznę przechodzi fatalną dla niego w skutkach przemianę i zamienia się w żonę z obligatoryjnie dołączonym załacznikiem zwanym teściową. Najpiękniejszą kobietą na świecie jest Anna R. alias Mrs Orange!


[Edytuj]
Rodzaje kobiety

Badania rodzajowości kobiety są aktualnie we wczesnej fazie rozwoju i jak dotychczas poznano zaledwie ułamek liczby rodzajów kobiety. Ze względu na potężny autorytet tej witryny będą tu wyświetlane jedynie potwierdzone informacje. Oto rodzaje kobiety:

* Blondynka - Należą do niej m.in. wszystkie kobiety na Ziemi
* Brunetka - Odłam Blondynki powstały na skutek wybuchu elektrowni w Czarnobylu na Marsie.
* Ruda - Nikt nie wie co to za potwór.
* Kanadyjka - przyrząd do poruszania się po Kanadzie.
* Polka - czeski (?) taniec
* Finka - pewna rzecz do cięcia, przecinania i rąbania.

Kobieta w wersji surowej po przemianie w żonę nie nadaje się do procesu użytkowania. Po jej zdobyciu przed rozpoczęciem użytkowania należy poddać ją edukacji.
Sugerowana struktura procesu edukacji kobiety(cyframi arabskimi oznaczono kolejne - niezbędne w edukacji - kursy)
1. Cisza - Ostateczna Granica: Czego Żadna Kobieta Jeszcze Nie Osiągnęła.
2. Nieznane Strony Bankowości: Posiadanie Oszczędności.
3. Imprezy: Jak obejść się Bez Nowych Strojów.
4. Zarządzanie Mężczyzną: Prace Domowe Mogą Poczekać Do Zakończenia Meczu.
5. Etykieta łazienkowa:

* I: Mężczyzna Również Potrzebuje Miejsca w Szafce.
* II: Jego Maszynka do Golenia Jest Jego (lub specjalna polska wersja: Jego Maszynka do Golenia Nie Jest do Golenia Nóg).

6. Umiejętności Komunikacyjne:

* I: Łzy - Ostatnia Deska Ratunku, Nie Pierwsza.
* II: Myślenie Przed Mówieniem.
* III: Osiąganie Celu Bez Brzęczenia.

7. Bezpieczne Prowadzenie Samochodu: Umiejętność, którą MOŻESZ nabyć.
8. Umiejętności Telefoniczne: Jak Odłożyć Słuchawkę.
9. Wprowadzenie do Parkowania.
10. Zaawansowane Parkowanie: Parkowanie Tyłem.
11. Zatrzymywanie Wody w organizmie: Fakt czy Tłuszcz.
12. Gotowanie:

* I: Powrót do Bekonu, Jajek i Masła.
* II: Otręby i Torf Nie Służą do Konsumpcji Przez Ludzi.
* III: Jak Nie Narzucać Swojej Diety Innym Ludziom.

13. Komplementy: Przyjmowanie z Wdzięcznością.
14. Zespół Napięcia Przedmiesieczkowego: Problem Nie Jego.
15. Taniec: Dlaczego Mężczyźni Tego Nie Lubią.
16. Strój Klasyczny: Noszenie Strojów, Które Już Masz.
17. Kurz: Nieszkodliwe Zjawisko Dostrzegane Tylko Przez Kobiety.
18. Integracja Prania: Pranie Wszystkiego Razem.
19. Olej i Paliwo: Twój Samochód Potrzebuje Obu (nie tylko odświeżaczy powietrza).
20. Pilot do TV: Tylko Dla Mężczyzn. > 21. Przygotowanie do Wyjścia: Zacznij Dzień Wcześniej.

Kobiety miewają różne przypadłości. Jedną z nich są cykliczne fazy utraty wzroku i odzyskiwania go w stopniu przekraczającym wyobraźnię ludzką.

Objawia się to tym, że gdy kobieta idzie po ulicy pod ramię ze swoim mężczyzną to jest w stanie z odległości (jak wynika z przeprowadzonych badań) 479 metrów wypatrzeć znajdującą się na wystawie sklepu sukienkę. Kobieta w takim przypadku wydaje przenikliwy okrzyk, który zazwyczaj paraliżuje towarzyszącego jej mężczyznę, okrzyk poprzedza brutalny atak na portfel mężczyzny, który traci wszelkie możliwości obrony i wychodzi z całej akcjii lżejszy o pewną, czasem pokaźną kwotę pieniędzy. Wypatrzenie sukienki na wystawie z takiej odległości świadczy o wzroku lepszym od sokoła i według niektórych świadczy o pozaziemskim pochodzeniu kobiety.

Jednakże gdy sukienka została zakupiona i włożona do szafy, pełnej innych, zakupionych w podobnych warunkach sukienek, następuje zazwyczaj faza praktycznie całkowitej utraty wzroku, objawiającej się powtarzaniem przez kobietę frazy:

"Nie mam co na siebie włożyć".



shadowcat 2006-04-23 17:02:33
skomentuj (2)
So... this is Ur fuckin love :)?

The day you left me
there was a feeling I have never shown
The day you told me
there were the words that I have never known
And now it's over
So what's left that I should ever feel
cause since the day you left me I have been so alone

And now we're left with broken promises
my heart can't take no more
and now we're left with broken promises
my mind has had enough

Deep inside me
there are things that I have never told
they burn inside me
and now I need to know
Why are you trying to take everything away from me
well I'm begging you
I'm here with nothing left to show
cause since the day you left me I have been so alone

And now we're left with broken promises
my heart can't take no more
And now we're left with broken promises
my mind has had enough

Look at how you turned on me
You ran away and left me here with nothing to say
I'm a man so turn around and say it to me
Don't you think I've got something to say
Look at how you turned on me
You ran away and left me here with nothing to say
I'm a man so turn around and say it to me
Don't you think I've got something to say
Now look at how you turned on me
You ran away and left me here with nothing to say
I'm a man so turn around and say it to me
Don't you think I've got something to say

And now I'm left with broken promises
my heart can't take no more
and now I'm left with broken promises
my mind has had enough
and now I'm left with broken promises
my heart can't take no more
and now I'm left with broken promises
my mind has had enough

shadowcat 2006-03-30 04:25:36
skomentuj (0)

Ta ulewa
Niczym sekunda przed śmiercią
Hipnotyzuje
I zabiera na przejażdzkę retrospektywną

Milknie
Zadyszany trucht codziennych obowiązków

Obojętni
Niczym w windzie delektujemy sie milczeniem
Wzrokiem
Kreśląc pionowych linii dowód przemijania

Ta ulewa
To preludium do tańca z kostuchą
Lub
Namiastka mitycznego oczyszczenia

Niech pada

Bo teraz lub nigdy
Mam szansę Tobie i sobie coś udowodnić

shadowcat 2006-03-27 12:22:44
skomentuj (0)
U WANT TRUTH?!? HERE U FUCKIN' ARE! ENJOY!

[Jej]


Wędrowcze,

Gdy tak pędzisz przez życie zatrzymując się jedynie po to, by móc dalej biec, masz wielką szansę przeoczyć niezwykłe *spotkanie*. Napotkasz Jej niezwykła postać przypadkiem, zaciekawiony subtelnie towarzyszącym zapachem, jedynym w swoim rodzaju uśmiechem, którym podziękuje Ci za podanie aktualnego czasu lub, jeśli w Twoje istnienie wpleciono odrobinę szczęścia, zobaczysz jak pręży swoje ciało w kocim tańcu.

Bez względu na to, co teraz napiszę, by Cię ostrzec, gdy Ją ujrzysz wszystko co wiedziałeś na temat płci pięknej przestanie mieć znaczenie - opinie przychylnych Ci istot wytracą ostrość, wrodzony instynkt samozachowawczy przygaśnie, a ekstrakt tego tekstu zostanie błyskawicznie przeniesiony z Biblioteki Ważnych Uwag do Studni Zapomnienia Twojego umysłu. Pomyślisz - od dawna na *tę* chwilę czekałem, uznasz, że była *Ci* ona należna.

***

W jakimś sensie poznałeś już Ją. Od pewnego czasu obraz Jej ukształtował się gdzieś głęboko w odmętach Twoich najskrytszych myśli. Gotowy będziesz zatem stanąć przed Nią nagi, porzuciwszy wszystkie maski i dotychczasowe doświadczenia. Ona zaś, zapraszająco potaknie głową, byś wypowiedział swoje żądze. Jeśli byłeś dobrym człowiekiem w rozmowie ujrzy ufne dziecko, jeśli skaziłeś swoją naturę niskimi instynktami usłyszy Ona nienasycone zwierzę. Zaczniesz od spraw zupełnie prostych, stopniowo opanowując drżenie głosu, w czym pomoże Ci Jej ciepły uśmiech. Kobieta pochyli się ku Tobie lustrując bacznie Twoją twarz tak, że wypowiadając się będziesz miał wrażenie, że w Jej obecności mówisz *więcej*, niż powiedziałbyś zazwyczaj. Ostrzeżenie wypływające z tej myśli pospiesznie odpędzisz koncentrując swą uwagę na Jej niebiańskim obliczu. Od spraw błahych niezauważalnie przejdziesz do tych, o których wstydziłeś się rozmawiać nawet ze sobą samym. Spokojnie, zrazu logicznie budowana konstrukcja Twojego wywodu popadnie w bezład, myśli zastąpia słowne wyrazy targających duszą namiętności, chaos zastąpi logikę, a codzienną niepewność deliryczne uniesienie. Umysł pchany sporymi dawkami hormonów wykrystalizuje w słowach w końcu to o czym marzysz. Zanim jednak wykrztusisz to odważne żądanie z Jej ust padnie pytanie:

- Pragniesz czegoś, czy tak ? - Kobieta zwilży językiem wargi i poszerzy uśmiech. Poczujesz szarpnięcie w piersi, jak gdyby ktoś wbił dłoń w Twoje ciało i próbował wyrwać *Twoje* wnętrze.

- Pragnę Ciebie.

Ona nabierze powietrza, jej uśmiech straci na łagodności.

- To proste życzenie. I takie też mam dla ciebie, wędrowcze: proszę, abyś powiedział mi, wyjaśnił mi, w jaki sposób mnie pragniesz. Niech usłyszę twoją żądzę... *wówczas* uzmysłowisz sobie cenę, która będziesz musiał za nią zapłacić.

Nie zważając na ostrzeżenie ubierzesz swoje pragnienie na jeden z tysięcy możliwych sposobów mając pewność, że Ona i tak zrozumie. Z początku z trudem wyczujesz zmiany zachodzące w Twoim wnętrzu. Przestraszony - spróbujesz jeszcze zahamować proces - bezskutecznie. Twoje pożądanie całkowicie Cię opuści, pozostawiając po sobie tylko poczucie zimnej pustki. Kobieta otworzy oczy i uśmiechnie się. W jej spojrzeniu zauważysz *pewną* satysfakcję.

- Czy coś się stało wędrowcze ? Czy już mnie nie pragniesz ?

- Nie... nie pragnę. Co ty ze mną zrobiłaś ? - uznasz, że wprawiłeś ją w zakłopotanie.

- Co masz na myśli ? - odpowie zaskoczona. Mimo jej niewinnego zachowania poczujesz się oszukany. Ona.. dołączy Twoje pożądanie do swojej koszmarnej kolekcji ludzkich pragnień, albo po prostu nakarmi się nim ?

Być może z rozpaczy spróbujesz złapać Ją za ramiona - wiedz, że błyskawicznie odsunie się tak, że Twe ręce zagarną próżnię. Być może szukając wyjaśnień zasypiesz Ją setkami pytań - wiedz, że każda usłyszana odpowiedź będzie zapowiedzią kolejnych wątpliwości.

Odejdziesz przegrany, z nadzieją, że może kiedyś..

shadowcat 2006-03-05 20:19:01
skomentuj (2)
Hall Of Violence


my past
2006
październik
lipiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
sierpień
lipiec
czerwiec
luty
2004
grudzień
listopad
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień




they...
'Bout Me
My second profile... Shadow on myspace ;P
My profile... Bardziej plastycznie się chyba nie da
Test... check what do ya know 'bout me... ;P
Mój kwestionariusz... ...coś niecoś o mnie...

My music... or something like that...
Morbid Angel Official Altar Of Madness
Sworn Enemy As Real As It Gets. Official site
Arch enemy Official Transmigration Macabre
Chimaira Official Dehumanizing Process
Meshuggah Gods of Rapture
Shadows Fall Inspiration on Demand
Killswitch Engage Fixation on the Darkness
Hatebreed The Rise Of Brutality
Six Feet Under Short Cut To Hell
Biohazard Black and White and Red All Over
OverKill Feel The Fire
Pantera ...Respect...
Soilwork A Predator's Portrait
Kill Trend Suicide - Brutal Truth Extreme Conditions Demand Extreme Responses
Malevolent Creation The Official Will To Kill
Bal - Sagoth "A Black Moon Broods Over Lemuria" - The Official Bal - Sagoth WebSite
Angel Corpse Nuclear Hell
Epicus Doomicus Metallicus - Candlemass Ancient evil is awaiting there
Carcass Symphonies Of Sickness
the Psychoholik World Of White Zombie Grease Paint & Monkey Brains
Dead, Hot And Ready - Witchery On a Black Horse Thru Hell...
Official Site Of The Crimson Idol - W.A.S.P Welcome Inside The Electric Circus
Signs Of Chaos - Testament Return To The Apocalyptic City
Mourner's Corner - Opeth Under the Weeping Moon
Fuckin Storm Detonation - ZYKLON Official Zyklon's World Ov Worms
Those Of The Unlight - Marduk Official Opus Nocturne
Killing Is Their Buisness - Megadeth Official Hangar 18
No Remorse - just the Motorhead Official Iron Fist
Danzig Official Twist Of Cain
Obsessed By Cruelity - Sodom ;P 'Til Death Do Us Unite
Official Dreamspace of Stratovarius Twilight Time
Celtic Frost Are you still morbid?
Welcome to their fuckin' official site - Carnal Lust Violent death-metal from France
Cannibalism czyli oficjalna strona Cannibal Corpse Gore obsessed
Coma of Souls Official KREATOR terror zone web site
Noize, vulgar moshers - Anthrax We've coming for ya all - Anthrax official website
Annihilator Alice in Hell - The Official Lunatic Asylum of Annihilator
Angel Dust To Dust You Will Decay
Bodom Lake The Official Children of Bodom Hate Crew homepage
Something Wild Polska stronka o Dzieciach Jeziora
Twisting the knife Napalm's fan site
Napalm Death From Enslavement To Obliteration
Mayhem I came not to send peace...but a sword... and I have made... WAR!
Dark Funeral "Wherever evil dwells, We are the ones behind" - Dark Funeral's official website
Satyricon "...And a Flag of Dominion and Hate"
One and Only - Slayer Slayerize me :)
Fear, yea Factory my dear... Just... Soul of a New Machine
Rob Zombie La Sexorcisto Scum of the Earth
In Falmes Official Web Site
Sonata Arctica Finland's heavy - Official Sonata Arctica web site
Saxon Heavy Metal Thunder
Dr. Feelgood zone The Official Motley Crue Website
Talk Dirty to me Oficjalna strona mało znanej wśród współczesnej "cięzkiej" młodzieży formacji Poison
Slave to the grind Oficjalna stronka zespołu o którym już chyba nikt nie pamięta - Skid Row
Never say die, just say Ozzy Ozzy still alive, polska strona
Man of War :P Blood And Steel Meet Bone
Judas Priest Killing Machine
Circle Of The Polish Bards Polska stronka na temat Ślepców
Sentenced... Killing Me, Killing You...
Iced Earth Welcome to the Purgatory :)
Only Bathory will survive :) "...people of Asa land, it's only just begun..."
AC/DC Oficjalna strona
Warrant Czy ktokolwiek jeszcze pamięta bądź słucha...

Polish Blood
Corruption In League With The Devil
LeashEye Torrrment....
Mutilation Murdering Machine
...NONE... Rocks And Fists
Parricide Mentally Insane
Vader One Step To Salvation
Kwasożłopy Are They Still A Rebels?
Carnal In the Name...
Hedfirst "...gonna blows yours minds away!!!"
Horrorscope Radical Trashing Machine
Soulless "Buy The Salvation"
Demise Ecstasy and Rapture
Vesania "...whatever you kill is yours forever..."
Dementia "Last Sacrifice of Eden"
Acrimonia "So….Where…Do You…Go…."
Abused Majesty "Ravens Brought Them Victory"
Pyorrhoea Will Consume You
Yattering Just Some Murder`s Concept
Devilin Official Service Reborn In Pain
Pure Hate Zone Chidren Of The Nephilim
Voices From Nowhere - Motorbreath Calling Yopur Imagination
Żniwiarze Umysłów - Hunter Nie widzisz, że to SZALEŃSTWO!?!
Eternal Tear Znajomi sprzed lat i oficjalna strona kapeli
Oficjalna Strona Szwadronu 97 "Ziemia Jest Wolnością"
Hekatomba rocks I kolejne znajome łepki :))
Dragonseye Znajomki...
Turbo Oficjalna stronka...

Tattoos - friend's studios, and some maybe interesting sites
Wildcat Collection Wszelakie możliwe kolczyki ;P
Yakuza Warszawska Yakuza
3x6 Kolejne Warszawskie studio
Arttoo Studio Warszawskie studyio tatuażu artystycznego
Gonzo Tattoo Strona jednego z bardziej znanych salonów tatuażu (Szczecin)
Sauron Tattoo Studio Strona jedynego profesjonalnego studia tatuażu w Rudzie Śląskiej
Chris And Shiva Tattoo Prawie wszystko o tatuażach, a dodatkowo jeszcze mała galeria i sklep
Tattoos Pictures Museum PŁATNA, największa biblioteka tatuażu
Tribal Tattoos, tattoos, celebrity tattoos, and more... Bardzo duża galeria wzorów
Galeria wzorów, ogólne info Dla zainteresowanych i niezdecydowanych
Pozostawia trwałe ślady na mym ciele... Greatest than great

Just - Other's Blog's
Pandora... ...i jej puszka
Pablo Lestat's Diary Staked To Death
Ines Ravenos
Darken Smok :)
Mocno uzdolniona manualnie dusza - Langsuir Fatal Make-Up, Fake Vampirysm, Gothic Clothes, Very Interesting Soul, And Warm Fresh Blood
Prince of darkness Dark Poems Author

Śmiech na sali + ogromna doza grafomanii w najgorszym wydaniu - tylko dla odważnych
Wampiry Nadal śmiac mi się chce
Nowa Krew Fampiry som wśrut nas ;P
Trydium Hehehe, funny

Blogi do których powracam z uzależnienia.......
Lestat.Lareth de Lioncourt Niepodrabialny klimat... brak mi słów..
...LOUIS... ..Louis...One And Only...
Cierń, który nie boli Utknął mi w tęczówce...
Nordycka Księżna Cold body with Warm Soul and Open Mind
Sfazowana Fazerka... odeszła...
Keri Zawartość jej duszy mnie przeraża...
Moja córuś... Give her your finger, and she'll take all hand :)

Other Stuff
Crime Library Biblioteka Zbrodni....
HardZone.Pl Wrota Ostrego Grania
F&F Do it fast, do it furious!
NECROBOBSLEDDER Necro strikes back! Yeaaa! ;P
Darksites Ciekawy zbiór odsyłaczy
Sklep "BULLDOG" Lonsdale, Fred Perry, Ben Sherman, Everlast itp.
For The Power And The Glory More And More
Narodowe Odrodzenie Polski Najdłużej Istniejąca Organizacja Narodowa Okresu Powojennego
White Power Warehouse Some NS Stuff
Narodowy Serwis Informacyjno - Edukacyjny Tytuł Mówi Sam Za Siebie
VolksFront Race Over All
Aryan Unity The reason men are silenced is not because they speak falsely, but because they speak the truth
White Rage White Race, White Culture
Blood And Honour - USA No longer will weaklings rule the White Man by lies and deceit
Welcome to Blood and Honour The Independent Voice Of Rock Against Communism
Combat 18 Blood Aand Honour
Dzieci Rewolucji Eeee... check it out
White? National Socialist Black Metal



design by .::angel of darkness::.
for lay4u
photo from meloon